5 lutego 2011

Technika jazdy w trudnych warunkach: jazda we mgle

Zima w pełni, a o tej porze roku jednym z najistotniejszych problemów na polskich drogach staje się radzenie sobie z mgłą. Jak bezpiecznie jeździć samochodem w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza?
W dzisiejszym tekście  przepisy, a także praktyczne wskazówki dotyczące techniki kierowania samochodem w takich okolicznościach.   


Co prawda w Polsce zamglenia najczęściej występują jesienią, ale również w zimie nie należą do rzadkości. Można je oczywiście napotkać i o innych porach roku. Jak radzić sobie z mgłą na drodze?


Zdecyduj, czy na pewno musisz teraz jechać 
Jeśli mgła jest gęsta, powinniśmy zadać sobie fundamentalne pytanie (
aktualne zawsze, gdy warunki na drodze się pogarszają), czy koniecznie musimy teraz wyjeżdżać. Jeśli możemy bez problemu przełożyć podróż na inny termin, zróbmy to, bo po co utrudniać sobie życie i ryzykować? Natomiast jeśli „mleko” zaskoczyło nas w trasie, może jest sens zatrzymać się na kawę na stacji benzynowej i poczekać, aż warunki się poprawią?

Jeśli nie mamy wyjścia i musimy wyruszyć w drogę, oto kilka wskazówek, jak odbyć tę podróż bezpieczniej. Zacznijmy od przepisów regulujących jazdę w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza, abyśmy mieli świadomość, co w takiej sytuacji nakazuje nam ustawodawca.

Co mówią przepisy ruchu drogowego 
Art. 29. 1. Kierujący pojazdem może używać sygnału dźwiękowego lub świetlnego, w razie gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o niebezpieczeństwie.

Art. 30. 1. 1) a. Kierujący pojazdem jest obowiązany włączyć światła mijania lub przeciwmgłowe przednie lub oba te światła jednocześnie.

b. poza obszarem zabudowanym podczas mgły [kierujący jest obowiązany] dawać krótkotrwałe sygnały dźwiękowe w czasie wyprzedzania lub omijania.

Art. 30. 3. Kierujący pojazdem może używać tylnych świateł przeciwmgłowych, jeżeli zmniejszona przejrzystość powietrza ogranicza widoczność na odległość mniejszą niż 50 m. W razie poprawy widoczności kierujący pojazdem jest obowiązany niezwłocznie wyłączyć te światła. 
.
.

Przepisy nakładają więc na nas obowiązek uczynienia naszego pojazdu jak najlepiej widocznym w trudnych warunkach atmosferycznych, a jeśli jest taka konieczność – również jak najlepiej słyszalnym. Wprost nakazują nam ostrzeganie klaksonem przy wyprzedzaniu lub omijaniu, a w sposób pośredni – także w innych sytuacjach, w których sygnał dźwiękowy mógłby pomóc w uniknięciu niebezpieczeństwa. Stosujmy się do tych przepisów we własnym interesie.

Jeszcze o użyciu świateł we mgle 
Naturalnie obowiązek korzystania ze świateł przeciwmgłowych przednich jest warunkowy, bo nie każdy samochód je posiada. Z kolei jeśli nasz środek lokomocji jest wyposażony w światła do jazdy dziennej, to we mgle zawsze należy je przełączyć na światła mijania – tak każe kodeks drogowy, ale też te pierwsze po prostu świecą we mgle zbyt słabo.

Jeśli chodzi o światła drogowe (w nocy oczywiście), to kiedy mgła się zagęszcza, od pewnego momentu ich użycie zaczyna mijać się z celem. Ich światło rozprasza się bowiem przez samochodem na wiszącym w powietrzu oparze i zaczynamy widzieć jedynie świecącą ścianę. W takich warunkach zrezygnujmy z "długich" na rzecz świateł mijania i ewentualnie przeciwmgłowych. Te ostatnie świecą nisko i na boki, dzięki czemu nie powstaje efekt „ściany świetlnej”, a jednocześnie lepiej widać nawierzchnię drogi i pobocze.

Kiedy widoczność spada poniżej 50 metrów, wolno nam włączyć tylne światła przeciwmgłowe. W zorientowaniu się, czy warunek mniejszej, niż 50-metrowa widoczności jest spełniony mogą pomóc tzw. słupki hektometrowe (rozmieszczane na poboczu większych dróg pozamiejskich co 100 m) lub latarnie (w mieście zwykle ustawiane co 25 metrów). Nie chodzi zresztą o dokładność co do metra. Po prostu pamiętajmy, by nie nadużywać tylnych świateł przeciwmgłowych, bo kiedy widoczność jest choć trochę lepsza niż określono w ustawie, oślepiają one kierowców jadących za nami.

.
Słupek hektometrowy
Ponadto pamiętajmy, że efektem ubocznym użycia tylnych lamp przeciwmgielnych jest gorsza widoczność naszych świateł stop. Więc jeśli widoczność się poprawiła, tym bardziej je wyłączmy.

Ustawodawca niestety tak samo potraktował wszelkie odmiany złej widoczności – mgłę, śnieg czy deszcz. Jednak w deszczu, zwłaszcza w nocy, nie powinno się używać przednich świateł przeciwmgielnych. Nie tylko nic one wówczas nie dają, ale też niepotrzebnie oślepiają kierowców aut jadących z przeciwka.

Kiedy we mgle dojeżdżamy do końca drogowego korka, starajmy się być jak najbardziej widoczni – dopóki ktoś nie stanie za nami, migajmy światłami stopu i rozważmy użycie świateł awaryjnych. Stojąc na końcu korka, warto też rozważyć skręcenie kół w stronę pobocza, żeby ewentualne uderzenie od tyłu nie popchnęło nas na samochód stojący przed nami. Dodatkowo, stójmy na biegu i bądźmy gotowi uciekać na pobocze w razie, gdyby ktoś za nami spóźnił się z hamowaniem. Zrezygnujmy z tego stanu podwyższonej gotowości dopiero gdy ustawią się za nami 3-4 samochody (to najczęstsza liczba pojazdów uczestniczących w karambolach).

Wskazówki praktyczne – bezpieczna jazda we mgle 

  • We mgle przede wszystkim należy dostosować prędkość do warunków jazdy. Zgodnie ze złotą zasadą bezpiecznej jazdy, zawsze należy poruszać się z taką prędkością, aby móc się zatrzymać na dystansie, który widzimy jako wolny od przeszkód, na własnym pasie ruchu. Więc im bardziej mgła ogranicza widoczność, tym nasza prędkość powinna być mniejsza – inaczej jechalibyśmy na oślep! Z kolei kiedy mgła się rozrzedza, można z powrotem zwiększyć nacisk na prawy pedał. 
  • Z tego samego względu, jeśli widzisz przed sobą obłok mgły, zwolnij jeszcze zanim się w nim znajdziesz. Tuż za granicą obłoku może bowiem czaić się np. zepsuty samochód albo koniec karambolu. Uważaj na to zwłaszcza na drogach dwujezdniowych, gdzie wielu kierowców rozwija wysokie prędkości, jest spory ruch i błyskawicznie może powstać kraksa z udziałem wielu pojazdów. Takie wypadki zdarzają się nagminnie – w ciągu ostatnich dwóch miesięcy mieliśmy przykłady np. na drodze S1 i autostradzie A4.   
  • Ze względu na ograniczony zasięg wzroku, każda decyzja o wyprzedzaniu powinna być podejmowana z najwyższą rozwagą. 
  • Pamiętaj o czystych szybach, również od środka. Nie dopuszczaj do choćby najmniejszego ich zaparowania, bo w warunkach, w których i tak widać niewiele, przejrzystość szyb ma niebagatelne znaczenie. Używaj wycieraczek, dmuchawy i ogrzewania szyb na tyle intensywnie, na ile jest to konieczne. 
  • Jeśli masz nawigację satelitarną, zerkaj na nią, aby uzyskać podpowiedź, co za chwilę napotkasz. Z nawigacji nie dowiesz się o wszystkim, co jest przed tobą; nie możesz jej też ufać na sto procent, bo mapy bywają nieaktualne. Jednak w niektórych przypadkach będziesz dzięki niej lepiej przygotowany na np. zbliżające się skrzyżowanie, ostry zakręt, itd. Zmniejszysz tym samym liczbę sytuacji, które cię zaskoczą (dlaczego element zaskoczenia trzeba redukować do minimum – w tym artykule). 
  • Gdy w gęstej mgle zatrzymujesz się przed drogą z pierwszeństwem lub przejazdem kolejowym, nie ograniczaj się do patrzenia na boki – opuść szyby, wyłącz radio (i ewentualnie silnik) i posłuchaj, czy coś nie jedzie. Nie ryzykuj niepotrzebnie! 
  • Przy bardzo słabej widoczności rozważ ostrzeganie sygnałem dźwiękowym także przed ostrymi zakrętami, skrzyżowaniami i innymi miejscami, w których może wystąpić ruch poprzeczny. Dlaczego nie zwiększyć swoich szans na uniknięcie wypadku? 
  • Jeśli we mgle jedziesz za kimś, czerp informację z jego tylnych świateł. Traktuj je jako wskazówkę co do dalszego przebiegu drogi i sytuacji na niej. Dzięki światłom i kierunkowskazom samochodu przed nami można na przykład wcześniej zobaczyć, że droga zakręca lub że ktoś idzie poboczem. Jednocześnie sam czytelnie sygnalizuj na użytek tych, którzy jadą za tobą. 
  • Trzymaj się rozsądnie blisko za pojazdem jadącym przed tobą (pamiętając o zasadzie utrzymywania bezpiecznego odstępu!). Poza możliwością wspomożenia się jego tylnymi światłami, ten samochód może też odrobinę rozgonić mgłę, zwłaszcza jeśli jest to ciężarówka lub autobus. 

Wykorzystaj znaki drogowe 
Podczas jazdy w warunkach ograniczonej widoczności szczególnie ważne staje się skorzystanie z każdej informacji, którą da się pozyskać. Jednym ze źródeł takiej informacji są znaki drogowe, zarówno pionowe, jak i poziome. 
  • Znaki ostrzegawcze są dla nas nie tylko ostrzeżeniem, ale także źródłem informacji o skrzyżowaniach i ich układzie (np. wlot drogi jednokierunkowej z prawej), zakrętach i innych potencjalnie niebezpiecznych miejscach. 
Znak ostrzegawczy, który nie tylko ostrzega, ale też
 podpowiada, z której strony można się spodziewać
 potencjalnego niebezpieczeństwa
  • Znak nakazu jazdy na wprost poza terenem zabudowanym zwykle ustawia się tam, gdzie po lewej stronie ruchliwej drogi znajduje się dojazd do stacji benzynowej lub innego obiektu przydrożnego. Nam nie wolno tam wjeżdżać, za to stamtąd mogą przed nas wyjechać inne pojazdy! 
  • Wszelkiego rodzaju tablice przeddrogowskazowe dostarczają nam użytecznych danych o zbliżających się rozjazdach i skrzyżowaniach. 
  • Szczególną uwagę należy zwrócić na rodzaj linii środkowej, jeśli jest ona wymalowana na drodze. Linia ostrzegawcza P-6, która ma charakter gęstej linii przerywanej (przerwy krótsze od kresek), ostrzega o zbliżaniu się do miejsca niebezpiecznego lub do odcinka linii ciągłej. Z kolei linia ciągła zwykle towarzyszy skrzyżowaniom i przejściom dla pieszych. Jeśli więc nasz wzrok sięga tylko na kilkadziesiąt metrów do przodu, a linia środkowa zmieniła się ze zwykłej przerywanej w ostrzegawczą lub ciągłą – prawdopodobnie zbliżamy się do ryzykownego miejsca. Zareagujmy na to.
Po lewej - zwykła linia przerywana P-1,
po prawej - linia ostrzegawcza P-6
.
W kolejnych odcinkach… 
W kolejnych tekstach z cyklu „jazda w trudnych warunkach” poruszę problematykę prowadzenia samochodu w nocy, w deszczu oraz w ostrym słońcu.

-----
Patrz też: technika jazdy autostradowej, technika jazdy w zimie, o niektórych znakach ostrzegawczych, znaki znane i nieznane

Tagi: jazda w trudnych warunkach, jazda we mgle, technika kierowania w warunkach niedostatecznej widoczności, bezpieczna jazda, technika jazdy samochodem, doskonalenie techniki jazdy, jazda defensywna, znaki drogowe, bezpieczeństwo ruchu drogowego, BRD, prędkość zapewniająca panowanie nad pojazdem, szybkość bezpieczna, linia ostrzegawcza, znaki drogowe, światła przeciwmgłowe, przeciwmgielne

5 komentarzy:

  1. Świetny artykuł. Porada o skręceniu kół w stronę pobocza i staniu na biegu w gotowości do ucieszki, gdyby wóż za nami spóźnił się z hamowaniem ekstra. Dodam, że z GPS korzystam w sposób opisany w artykuje także w nocy, w dzień w trudnym terenie (zakręty zasłonięte lub za wzniesieniami), a także do kontroli przestrzegania przepisów (np. do stwierdzenia końca ograniczenia prędkości - skrzyżowanie na mapie).

    OdpowiedzUsuń
  2. We mgle, szczególnie w nocy, dobrze jedzie się za innym samochodem. Wtedy widzialność staje się lepsza i nie taka męcząca. Dlatego przy dłuższym dystansie, w sytuacji kiedy za kimś jedziemy, warto zamienić się, od czasu do czasu, miejscami. W miarę możliwości postarajmy się go wyprzedzić i poprowadzić, dając tym samym odpoczynek dla jego zmęczonych oczu intensywnym wypatrywaniem przed siebie. Również sygnał od poprzednika dającego nam do zrozumienia, abyśmy go wyprzedzili, sugeruje nam prośbę od niego, że jest znużony i prosi o poprowadzenie przez jakiś czas. Naturalnie, takie wyprzedzanie we mgle jest dużo bardziej niebezpieczne, ale nie niemożliwe. Mgła nie jest jednostajnie gęsta i na taki moment można wybrać chwilowe jej rozrzedzenie. Przy współpracy wyprzedzającego i wyprzedzanego, można to wykonać szybko i bezpiecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć Szofer, dzięki za komentarz. Zgadzam się, że dużo łatwiej się jedzie, wspomagając się tylnymi światłami poprzedzającego auta. Byle nie jechać za blisko za nim.

    OdpowiedzUsuń
  4. No cóż, jak zwykle pozostaje mi się zgodzić z treścią artykułu.
    Jedyne co, to jeżdżąc w gęstej mgle czasami pomagam sobie krótkimi błyskami świateł drogowych.
    O ile świecenie nimi na stałe kompletnie mija się z celem o tyle takie krótkie impulsy nie są oślepiające i działają "wyśmienicie" z wszelkimi elementami odblaskowymi znajdującymi się na drodze(czyli np. znaki i słupki drogowe, niektóre linie, czy np. trójkąt zepsutego pojazdu).
    Nie daje to co prawda jakiejś ogromnej przewagi, ale potrafi czasem "kupić" kilka dodatkowych metrów(czasami krytycznych) z których można choćby ocenić dalszy przebieg drogi.

    Jarek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście zgadzam się - świateł trzeba używać tak, aby dawało to jak największe korzyści. Wielokrotnie "długie" są przydatne także we mgle - jak wspomniałeś. Pozdrawiam.

      Usuń

Proszę podpisywać komentarze imieniem lub nickiem - inaczej trudno prowadzić rozmowę :)